Stawianie granic to troska o siebie, która nie pozostaje bez konsekwencji także dla innych. Bowiem kiedy jesteśmy mocni i pewni siebie, możemy dawać z siebie innym i kochać ich bez skrywanych pretensji, jasno i czysto.
Zdrowe granice osobiste świadczą o szacunku do siebie, do innych i do całego świata. To równowaga.
Strach i poczucie winy to główne powody braku potrzeby stawiania granic, ponieważ boimy się konfrontacji lub odrzucenia, oddajemy innym zbyt wiele, działamy wbrew sobie, nie wyrażamy swoich potrzeb i uczuć.
Tymczasem tworzenie zdrowych granic osobistych to jedyny sposób na posiadanie dobrych relacji i z samym sobą, i z innymi i z całym światem.
Mam prawo:











Asertywność na pierwszym miejscu stawia przede wszystkim szacunek do siebie i innych, zgodnie z poglądem, że „moje prawo kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo drugiego”. Nie można jednak zapominać, że ta zasada działa również w drugą stronę: prawa drugiego kończą się tam, gdzie zaczynają się moje prawa.
Proces stawiania granic:

Określenie tego, czego potrzebuję może być trudne ze względu na blokadę, żeby w ogóle czegoś chcieć. Potrzebujesz więcej przestrzeni dla siebie, czasu, pieniędzy, miłości, realizowania swoich pasji, uczucia, wsparcia, świętego spokoju, odrzuć wszystkie „ale” i po prostu odważ się zapragnąć i po to sięgnąć

Po określeniu czego chcemy i podjęciu decyzji bądźmy sobie wierni starając się zachować spokój, a podczas konfrontacji jasno mówmy, co czujemy i o podjętych w związku z tym decyzjach wypowiadając się krótko i zwięźle

Jesteśmy odpowiedzialni za to, co myślimy, mówimy i robimy i tego się trzymajmy. Natomiast na działania innych nie mamy wpływu, więc pozbądźmy się odpowiedzialności za wszystko, co nie jest nami

Jest to proces, który wymaga ciągłej pracy oraz gotowości do uczenia się i rozwoju. Bądźmy uważni na to, co czujemy i czego potrzebujemy, a w świecie zewnętrznym szukajmy informacji zwrotnych. Jeśli dostaniemy to, czego pragniemy, umiemy stawiać granice. Czyli szanujemy siebie.

Jest to fundamentalna dla naszego funkcjonowania wiedza na temat samego siebie. Kim jesteśmy, co nam służy, a co szkodzi, co jest dla nas dobre, a co nie, jakie mamy potrzeby i dlaczego. Ale także, gdzie kończy się „ja” a zaczyna „oni”, czyli inni ludzie i ich strefa komfortu. Asertywność to nasza równowaga energetyczna przy jednoczesnych dobrych relacjach z innymi

Świadomość kim i jacy jesteśmy, jakie mamy cechy charakteru, jakie potrzeby i możliwości. Akceptacja, że możemy, nie musimy, że niczego nie powinniśmy, że mamy gorsze dni, że nam się nie chce, że mamy czas dla siebie. Bez poczucia winy, usprawiedliwiania i wymówek

Którą nabywamy jako dzieci/nastolatkowie poprzez wzorzec zachowań/ reakcji rodziców na bunt/sprzeciwianie sie/ wyrażanie własnego zdania. Ma to wpływ na naszą świadomość w dorosłym życiu, gdzie są nasze granice i co jest dla nas dobre, a co złe. Postawa uległa to poddanie się i deprecjonowanie naszych potrzeb, ważności i praw

Świadomość i akceptacja, że ja mam swoje wady i zalety, potrzeby, uczucia, prawa, i Ty je masz. Ja mam prawo tu być, ale Ty także je masz. Patrzymy, gdzie jest nasze wspólne terytorium, gdzie się dogadujemy, a gdzie nie, szanując swoje jak i innych granice

Świadome dostrzeganie sytuacji, w której są przekraczanie nasze granice. Nie reagujemy na sytuację, ale na nią odpowiadamy – to niezmiernie istotne. Ponieważ reagowanie to odruch bez zastanowienia, bodziec-reakcja, natomiast odpowiedź jest przemyślana, zgodna z naszymi potrzebami

Pierwsze pytanie: czy chcę pomoc?
Drugie pytanie: czy mogę pomoc?
Umiejętność mówienia „nie” powoduje w nas świadomość powodu, dla którego mówimy „tak”

Po prostu.
W byciu asertywnym przeszkadza nam coś, co nazywamy konsekwentnym odgrywanie ról tzw. „trójkąta dramatycznego” w rolach: wybawcy, prześladowcy oraz ofiary.
Najtrudniej wyjść z roli wybawcy oraz ofiary, ponieważ pierwsza z nich stawia nas w pozycji, że jesteśmy ważni i potrzebni i czerpiemy z niej emocjonalne korzyści. Możemy pozwolić sobie na usprawiedliwienie biernej postawy wobec życia, ponieważ pozwalamy innym kierować naszym życiem. Druga z nich powoduje u nas, pomimo brania na swoje barki wszystkich obowiązków, swoisty wewnętrzny spokój, ponieważ inni wzięli odpowiedzialność za nasze życie i nim kierują.



🖓Jak często walczysz z jakimś przekonaniem, emocją, sytuacją?
🖓Jak często blokujesz własne potrzeby?
🖓Jak często wypierasz swoje stany i to, czego doświadczasz?
Wyobraź sobie, że możesz nauczyć się zmieniać te stany poprzez akceptację.
Wyobraź sobie, że dam Ci do tego narzędzia i pokażę, jak możesz tworzyć swoją własną rzeczywistość w oparciu o swoje potrzeby i dobrostan.
Każdy z nas ma to, na co się odważy, wiec dajmy sobie szansę na odrobinę odwagi.

Zapraszam serdecznie!
Gabinet Psychoterapii Katarzyna Konarska

