Jak zmienić wewnętrzny przymus powinności,

krzywdzących przekonań i poczucia winy.

Świadomość

Co powodują

Powinności

Powodują

Że czujemy wewnętrzny przymus postąpienia w pewien określony sposób i choć wydaje się nam, że są wynikiem naszych przekonań,  tak naprawdę nie są nasze i powodują wewnętrzny dysonans między tym, co naprawdę mamy potrzebę zrobić,  a tym, co wydaje nam się,  że musimy.  

Dodatkowo

Powinności podszyte winą sprawiają, że jeśli nie postąpimy zgodnie z tym wewnętrznym przymusem to właśnie tę winę czujemy.

Przekonania natomiast, podobnie jak powinności,  są często zakorzenione nam w dzieciństwie i mimowolnie przyjęte jako nasze własne. 

Głównie jednak to powinności powodują ten wewnętrzny konflikt.

Natomiast tak jedne, jak i drugie są

Dla Nas krzywdzące w dorosłym życiu

Wymuszane często na dziewczynkach określonego “grzecznego zachowania” ze stygmatyzowaniem podziału na płeć,  np. “dziewczynkom nie wypada pluć ” lub ” grzeczne dziewczynki się tak nie zachowują” powodują,  że kobiety w dorosłym życiu mają problem z wyrażaniem własnego zdania, stawianiem na swoje potrzeby, asertywnością,  stawianiem granic czy spontanicznością. 

Przypisywanie chłopcom określonej roli czy zachowań,  np. “chłopaki nie płaczą “lub “powinieneś być twardy” powoduje,  ze dorośli mężczyźni mogą mieć problem z wyrażaniem własnych emocji, pozwoleniem sobie na słabość czy wchodzeniem w głębsze relacje.

Słowa “powinnaś/powinieneś “, “musisz” są jak niewidzialna smycz, która nie pozwala wyjść poza określony teren, powodując uczucie zakłopotania,  dyskomfortu i działania wbrew sobie, a to idealna pożywka  do wyhodowany w sobie poczucia winy i przekonania, że robimy coś złego. 

.  

Jak zmienić przekonania?

Jak  sobie pościelesz, tak się wyśpisz,  czyli wymuszanie odpowiedzialności bez wyjścia 

Każda decyzja niesie za sobą pewne konsekwencje , za które musimy wziąć odpowiedzialność , jednak to przekonanie często jest błędnie odbierane jako droga bez wyjścia. 

Przyjmując ten schemat myślenia żyjemy z krzywdzącym przekonaniem, że nic nie da się już zrobić i nawet nie podejmujemy starań. 

Pamiętajmy jednak, że nic nie jest nam dane na zawsze i podejmując decyzje podejmujemy je w oparciu o dotychczasowe doświadczenie, chęci i potrzeby, które z biegiem czasu mogą ulec zmianie, więc i u nas nastąpi zmiana i potrzeba podjęcia innej decyzji.

To jest bardzo naturalny proces, który podejmowany świadomie świadczy o naszej dojrzałości. 

Nie bójmy się tego, jeśli czujemy, że jest to nasza potrzeba zgodna z naszymi przekonaniami.

Nie wybaczam sobie, czyli jak bardzo muszę siebie nie lubić,  że ciągle sobie to robię 

Żyjemy w tak ogromnym poczuciu winy o wszystko nie pozwalając sobie na wybaczenie w przekonaniu, że na to zasłużyliśmy.  Pozwalamy,  aby negatywne myśli,  przekonania, traumatyczne zdarzenia przejęły kontrolę,  przejmujemy się tym, co powiedzą inni, rzeczami, na które nie mamy wpływu,  które minęły i tkwią w przeszłości.  Pozwólmy sobie na życie.  

Często też żyjemy w poczuciu winy, ponieważ pewien wzorzec zachowań /moralności został nam narzucony, ale nie jest on naszą własną potrzebą. Uczymy się przez całe życie,  popełniamy błędy,  ale najważniejsze jest , aby zdawać sobie z nich sprawę, wyciągać wnioski i starać się nie popełniać ich więcej,  a jeśli nawet to wybaczyć sobie, zaakceptować i poczuć wdzięczność.

Dopiero wtedy pojawia się schemat zachowań,  który powoduje,  że się uczymy, rozwijamy, doskonalimy,  jesteśmy bardziej świadomi i nie ma żadnego powodu, aby negatywne aspekty rozpamiętywać przez całe życie.  

Cierpienie uszlachetnia

 

Nie, nie uszlachetnia. Zmienia perspektywę,  a to ogromna różnica.

Wpajanie,  że ciężka praca,  pokorą,  cierpienie i wyrzeczenia to przekonania, które powodują myślenie o szczęściu i radości jako o czymś złym i niegodnym.

Czy naprawdę trzeba cierpieć,  aby coś godnie przeżyć?  Czy naprawdę tylko ciężką pracą coś w życiu osiągniemy?  Tylko wtedy ma ona sens?

A przecież w życiu chodzi o to, aby być szczęśliwym,  żeby czerpać z niego pełnymi garściami , żeby brać i dawać z siebie, to co najlepsze.

Szczęście i miłość to jedne z najważniejszych rzeczy w życiu człowieka i czasami wymagają one poświęcenia i ciężkiej pracy,  ale nie determinują one szczęścia i miłości. Nie w cierpieniu i poczuciu poświęcenia, a z radością,  pasją i przekonaniem, że robimy to, bo chcemy a nie musimy.

Inni mają gorzej, czyli tyle biedy na świecie, a dla Ciebie brak nowej sukienki to problem

Dewaluowanie naszych problemów,  przekonań i potrzeb tylko dlatego, że inni mają gorzej.

Mieli, mają i mieć będą.  Zaakceptowanie tego faktu nie świadczy o braku empatii, a jedynie o tym, że świat nie jest idealnym miejscem. Inni mają też lepiej. Ludzie są różni,  ale rozwój polega na tym, że skupiamy się na tym, jak my mamy, bo dając szczęście sobie, damy je też innym.

Odwrotnie to nie działa.  Wdzięczność odgrywa w naszym życiu ogromną rolę i pielęgnowanie jej znacznie zmienia nasze postrzeganie świata i naszą postawę. Sytuacja, w której jesteśmy zawsze stanowi jakiś punkt wyjściowy.  Jesteśmy w niej, bo tak pokierowaliśmy naszym życiem.  Każda sytuacja niesie dla nas jakąś naukę,  ale to nie znaczy, że nie mamy iść do przodu. Zamiast skupiać się na nieszczęściu, postarajmy skupić się na wdzięczności i celach na przyszłość.  

Albo Ty podejmiesz decyzje dotyczące Twojego życia,  albo inni zrobią to za Ciebie

 Wszystko można zmienić w każdym momencie życia i nigdy nie jest za późno na zmiany, jeśli mają sprawić,  że będziemy szczęśliwy. 

Frazes,  ale jakże prawdziwy. Dokładnie tak jest.

Nic na zawsze nie determinuje naszego życia.  Nigdy nie jesteśmy za starzy na zmiany,  to nie kwestia wieku a potrzeb. Zawsze więc warto podjąć wysiłek,  aby spełnić swoje marzenia.

To Twoja wina, czyli odpowiadasz za to, jak czują się inni

Nie, nie odpowiadamy za uczucia innych, tak jak oni nie odpowiadają za nasze. Jesteś odpowiedzialny za to, co robisz/mówisz/myślisz/czujesz, a nie za to, jak odbiorą to inni.

Ponad to robienie rzeczy, na które nie mamy ochoty tylko po to, aby sprostać oczekiwaniom innych powoduje, że tak naprawdę przestajemy być odpowiedzialni za nasze życie i nie żyjemy tak jak chcemy, tylko jak inni uważają,  że powinniśmy.  

Jak będę piękna, bogata, mądra i kochana to będę szczęśliwa

Nie, nie będziesz.  Jak będziesz szczęśliwa to wtedy będziesz ( i tu wpisz wszystkie swoje pragnienia i potrzeby).

Prawda jest taka, że nic ani nikt nie może dać nam szczęścia, jeśli nie czujemy go w sobie. Szczęście to stan, który czujesz lub nie bez względu na okoliczności, i choć trudno w to uwierzyć to nic go nie definiuje. 

Czując,  że inni mają wpływ na nasze życie, przestajemy wierzyć,  że to my mamy na nie wpływ. 

To Ty decydujesz, jak się czujesz, jaką chcesz być osobą i jak reagujesz na daną sytuację,  a Twój stan szczęścia zależy tylko od Ciebie.

Nie ma

Odwagi i Lęku

Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga. Problem ze świadomością polega na tym, że Twoja przeszłość zawsze żyje gdzieś w Tobie.